czwartek, 25 września 2014

przewrotnie ;)

Dwójka dzieci pochłania mnóstwo czasu. A to chcą jeść, a to pić, a to poprzytulać się wieczorem. A to katarek a to anginka. A ostatnio nawet plaga komarów która żeruje na córze a ta budzi się z płaczem. Zawsze coś i nie ma czasu na lukrowanie.
Tak, właśnie tak.
Tak mogłabym napisać.
Ale prawda jest taka, że ogarnął mnie leń ;)
Mój Leń jest udomowiony i często u mnie gości, haha :) Wchodzi bez zapowiedzi i pukania, rozsiada się na kolanach i woła o kawę. Wtedy nie ma bata i trzeba gonić koło takiego Lenia :) Bo on się łatwo obraża, strzela focha i trzeba go obłaskawiać. To chyba Pani Leniowa :)

Ostatni mój wpis był o nawale pracy. W ciągu krótkiego czasu powstały serca zdobione koronką i malowane lukrowane plakietki, tort i ciasteczka z Hello Kitty i urodzinowy zestaw cupcakes. Siedziałam do 4 nad ranem ale efekt był niezły. Bardzo zadowolona byłam zwłaszcza z malowanych ciastek. Jestem swoim największym krytykiem a one na mnie zrobiły wrażenie :)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz