poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Systematyczność...

... jak widać, nie jest moją dobrą stroną ;)

Już połowa wakacji za nami, nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko leci :) Kiedy mnie tutaj nie było spod moich rąk wyszło wiele pierniczków. Ostatnio bardzo spodobało mi się malowanie na nich :) Kto śledzi mój fanpage Słodyczą malowane, ten jest właściwie na bieżąco ;) Mam mnóstwo pomysłów, ale wiadomo - życie swoje.

Niespodzianką dla mnie było to, że jednak POTRAFIĘ malować portrety :)


Piosenkarka, w której głosie się zakochałam.
Nie zdradzę pseudonimu, bo mam zamiar ją jeszcze sportretować ;)
Niestety ten piernik nie przeżył spotkania z moją córką ^^
Na szczęście był robiony na użytek własny :)

Miałam przyjemność portretować również Temidę ;) Dla chłopaka, który właśnie skończył studia prawnicze. Jego mamie bardzo zależało na malowanych ciastkach. No cóż, po prostu nie mogłam odmówić :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz